cf

Etykiety

1% agenezja ciała modzelowatego allegro aukcja charytatywna Anielka Anna babcia babka płesznik bajka balonikowanie tchawicy baseny termalne beatboxing blog Boże Narodzenie Centrum Nauki Kopernik ceramika chodzenie codzienność Czerna dieta dramat duchowość dziadek działka dzieciństwo dzień dziecka dzień matki dzień ojca edukacja domowa Euro 2012 festyn charytatywny fotografia frywolitki Fundacja Mam Marzenie fundoplikacja sposobem Nissena gastrostomia góry grzybek guzik hipoterapia imieniny implant ślimakowy integracja sensoryczna jak pomóc kamienice kampania społeczna kangur Karol Karolek klasztor Kobieca Agencja Detektywistyczna Nr 1 kolejka na Kasprowy komiksy konkurs kot książeczki dla dzieci książka książki laryngotracheoplastyka Laski leczenie lego majówka Mały Kaszalot Bu Mały Książe maska krtaniowa metoda Mazgutowej metoda symultaniczno-sekwencyjna Mój Kraków muminki muzyka nadciśnienie płucne niedomykalność nagłośni O. Ziółek Ogród Doświadczeń ojcostwo Ojców oscylator otoczenie otolaryngologia Poznań Palmiarnia papeteria pasaż ukł. pokarmowego Paschy PEG PHmetria Pierwsza Komunia Św. piknik lotniczy pływanie po co nam 1% porażenie fałdu głosowego poród Poznań procesor mowy prolife przedszkole przepisy wielkanocne przepuklina przeponowa Radio Kraków refluks rehabilitacja rehabilitacja słuchowa rehabilitacja w wodzie rekolekcje respiratoroterapia rękodzieło rodzina rustykalnie rysunek sen/bezsenność słuchowisko spowiedź Stal Nowa Huta strata dziecka street art subkonto Sursum Corda szkoła szopka krakowska święty Mikołaj tata teatr terapia karmienia tort orzechowy tracheostomia turnus hipoterapeutyczny turnus logopedyczny turnus rehabilitacyjny Ulica 25 upał upcykling urodziny wakacje Wcielenie Wielkanoc Wielki Post wspomnienia zagęszczanie płynów zestaw niskopoziomowy zoo Zosia zwężenia tchawicy życzenia żywa szopka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strata dziecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strata dziecka. Pokaż wszystkie posty

23.05.2012

Skupienie dla rodziców po stracie dziecka


Prowadzi je nasz przyjaciel, jezuita. Towarzyszył nam i wspierał modlitwą od samego początku kiedy Karolek pojawił się na świecie. Znaliśmy się już wcześniej, ale dopiero doświadczenie Karola zweryfikowało prawdziwą, nieocenioną wartość tej znajomości. Po kilkunastomiesięcznym pobycie w szpitalu, paśmie kolejnych dni na skraju wyczerpania (nieprzespane noce, buczące alarmy Karolkowej aparatury i kilka innych problemów dużego kalibru) staliśmy się jakby więźniami własnego domu z chorym Karolkiem na respiratorze i dźwięczącymi w głowie słowami lekarz, że Karol może nam w domu umrzeć w każdej chwili. Potrzebowaliśmy wsparcia duchowego bardziej niż kiedykolwiek wcześniej a otrzymanie go było niemal niemożliwe, bo zawsze łączyło się to z wyjściem z domu, a w tamtym czasie to nie wchodziło w grę. I właśnie wtedy z G.G. SJ przegadaliśmy i przemodliliśmy (telefonicznie) długie godziny. Owocem spotkań (również modlitewnych) przez światłowody, był pokój wewnętrzny na takim poziomie że z pewnością jego osiągnięcie przekraczało naszą siłę sprawczą. Nasz stan ducha i ciała w tamtym czasie całkowicie wykluczał „wyprodukowanie” w sobie jakiegokolwiek spokoju a tym bardziej pokoju jakiego wtedy doświadczyliśmy. G.G SJ stał się jakby naszym kierownikiem duchowym na odległość.