![]() |
| logo Fundacji Pro Mój tekst na stronie Fundacji |
Osiem lat z Karolem, osiem lat codzienności najzwyklejszej, strasznej i cudownej, wzbudzającej emocje, jakie wielu z Was zna, sprawiło, że znaleźliśmy się w miejscu oznaczonym tabliczką "prolife". Jest to, według mnie, miejsce dość zwyczajne i naturalne. Jednak współczesna tendencja do nazywania wszelkich postaw mianem "radykalne" może sprawić, że w oczach wielu ludzi będę uchodzić za działaczkę i "piczkę zasadniczkę", która walczy z marsową miną, nie maluje paznokci, nie interesuje ją awangarda, angielski humor i jest od tych wojenek wiecznie zmęczona. A ja przecież uwielbiam czerwone pazury, kąśliwe żarciki, oraz nienawidzę rywalizacji i już samo słowo adrenalina wyostrza mi instynkt samozachowawczy i daje sygnał do odwrotu. Moje przekonania nie wzięły się z kazań (choć mogły je wzmocnić normalne homilie) ani z podręczników, czy wykładów z filozofii przyrody ożywionej (choć słuchanie ich sprawiało mi najprawdziwszą przyjemność intelektualno-duchową).
