Etykiety

1% agenezja ciała modzelowatego allegro aukcja charytatywna Anielka Anna babcia babka płesznik bajka balonikowanie tchawicy baseny termalne beatboxing blog Boże Narodzenie Centrum Nauki Kopernik ceramika chodzenie codzienność Czerna dieta dramat duchowość dziadek działka dzieciństwo dzień dziecka dzień matki dzień ojca edukacja domowa Euro 2012 festyn charytatywny fotografia frywolitki Fundacja Mam Marzenie fundoplikacja sposobem Nissena gastrostomia góry grzybek guzik hipoterapia imieniny implant ślimakowy integracja sensoryczna jak pomóc kamienice kampania społeczna kangur Karol Karolek klasztor Kobieca Agencja Detektywistyczna Nr 1 kolejka na Kasprowy komiksy konkurs kot książeczki dla dzieci książka książki laryngotracheoplastyka Laski leczenie lego majówka Mały Kaszalot Bu Mały Książe maska krtaniowa metoda Mazgutowej metoda symultaniczno-sekwencyjna Mój Kraków muminki muzyka nadciśnienie płucne niedomykalność nagłośni O. Ziółek Ogród Doświadczeń ojcostwo Ojców oscylator otoczenie otolaryngologia Poznań Palmiarnia papeteria pasaż ukł. pokarmowego Paschy PEG PHmetria Pierwsza Komunia Św. piknik lotniczy pływanie po co nam 1% porażenie fałdu głosowego poród Poznań procesor mowy prolife przedszkole przepisy wielkanocne przepuklina przeponowa Radio Kraków refluks rehabilitacja rehabilitacja słuchowa rehabilitacja w wodzie rekolekcje respiratoroterapia rękodzieło rodzina rustykalnie rysunek sen/bezsenność słuchowisko spowiedź Stal Nowa Huta strata dziecka street art subkonto Sursum Corda szkoła szopka krakowska święty Mikołaj tata teatr terapia karmienia tort orzechowy tracheostomia turnus hipoterapeutyczny turnus logopedyczny turnus rehabilitacyjny Ulica 25 upał upcykling urodziny wakacje Wcielenie Wielkanoc Wielki Post wspomnienia zagęszczanie płynów zestaw niskopoziomowy zoo Zosia zwężenia tchawicy życzenia żywa szopka

07.01.2014

By czas dnia i nocy wydawał się krótki i niewystarczający.

Kameduli radzą :"dzień winien być tak zaplanowany, by czas dnia i nocy wydawał się krótki i niewystarczający i by zawsze pozostawało więcej rzeczy do zrobienia, niż czasu na to przeznaczonego. Bezczynność jest bowiem jednym z głównych wrogów duszy". Niechcący mi wychodzi- lista rzeczy do zrobienie rośnie. A duszy w równym stopniu nie służy tak bezczynność jak i zbytnia czynność. 
Zbytnia - czułe słówko. "Nie troszczcie się zbytnio". Odkryłam, że w tym zdaniu akcent powinien być na wyrazie "zbytnio" a nie na "nie troszczcie się". Niniejszy akapicik proszę potraktować jako piernik do wiatraka.
Z chwilą narodzin Aniołki, trafiliśmy w miejsce załamania się czasoprzestrzeni. Nie tak w jednej chwili. Właściwie wciągało nas juz wcześniej. Siłami natury. Ciąża z Anielką trwała na pewno nie dłużej niż 6 ziemskich miesięcy. A od maja każdy kolejny miesiąc to zasysana błyszcząca wstążeczka- fluuup i zanim  zreflektowałam, że mogłaby się przydać, coś błysnęło i już jej nie ma. Fluuuup! I pomyśleć, że będąc niegdyś matką tylko Karolka a potem i Zosi zatwardziale twierdziłam, że nie mam czasu. 
Odkładam na stertę z praniem kolejne fajne tematy na posty, zarzucam kolejną partią do prania i łudzę się, że jak jutro się lepiej wyśpię to coś napiszę. Wezmę się i zrealizuję ten plan. Fluuuup! Wessało czas na złożenie prania.
Tylko Anielka w swoim książkowym ziemskim czasie. Dwa zęby, siedzi, zaczyna jeść jak człowiek, przygląda się, gdzie wylądowało to co rzuciła. No, może gadać mogłaby więcej. Jakieś sylaby. Mogłaby, ale nie musi - po prostu książka tak sugeruje a my mamy lekka tkliwość w temacie mówienia;) No i śmieje się. Podobno jest grzeczna. Nie wiem. Nam wystarczy, że jest pogodna, łagodna i dużo się śmieje.
A z niniejszym postem obiecuję sobie powrót do klawiatury.  Jaka by ona nie była. Ach te dzieci;) 
Wezmę się, bo chyba polubiłam pisanie. Bywa, że ze wzajemnością.




4 komentarze:

mama_czterech pisze...

hehe, wczoraj Aniu zaglądałam do Ciebie, a dziś wpis ;) pisz, jeśli się da, a jesli nie - nie zadręczaj się :) więcej czasu nie dostaniemy, a obowiązków z wiekiem i iloscią dzieci przybywa :D

lobzovka pisze...

Najtrudniejsze jest chyba to niespanie. A teraz jest własnie tak, że cała trójka dłużej bądź krócej nie daje spać. Karol - tradycyjnie - budzi sie na dobre o 4, Zosia przebudza się w nocy , czasami kilka razy i woła nas, albo przypełza do nas. A Aniela nie śpi całą noc i budzi się o 5. Żywię się nadzieją, że to "tylko" kwestia czasu.Królestwo za 3, 4 godziny ciągłego snu! I tak od 8 lat.

A pisanie coraz bardziej sprawia mi przyjemność, na którą coraz mniej czasu. Ale to "tylko kwestia" czasu. Albo lepszej organizacji. Ale jeśli tak to rzecz ma się gorzej:) Królestwo za umiejętność perfekcyjnego organizowania się.

mama_czterech pisze...

niespanie to rzeczywiście problem. po kilku krótkich nocach 3-4 godz. wysiadam. czytając Wasz opis nocek dochodzę do wniosku, że i tak mamy lajcik ;) krótkie sie zdarzają. na ogół są tylko przerywane karmieniem, ale jednak od nocy do rana :)

Kasia pisze...

Aniu, pisz po prostu kiedy czas, dzieci i pranie pozwolą - nawet jak brak nowości to zawsze coś w archiwum do refleksji się znajdzie :) Piszesz rewelacyjnie, dzięki wielkie.

Prześlij komentarz