Etykiety

1% agenezja ciała modzelowatego allegro aukcja charytatywna Anielka Anna babcia babka płesznik bajka balonikowanie tchawicy baseny termalne beatboxing blog Boże Narodzenie Centrum Nauki Kopernik ceramika chodzenie codzienność Czerna dieta dramat duchowość dziadek działka dzieciństwo dzień dziecka dzień matki dzień ojca edukacja domowa Euro 2012 festyn charytatywny fotografia frywolitki Fundacja Mam Marzenie fundoplikacja sposobem Nissena gastrostomia góry grzybek guzik hipoterapia imieniny implant ślimakowy integracja sensoryczna jak pomóc kamienice kampania społeczna kangur Karol Karolek klasztor Kobieca Agencja Detektywistyczna Nr 1 kolejka na Kasprowy komiksy konkurs kot książeczki dla dzieci książka książki laryngotracheoplastyka Laski leczenie lego majówka Mały Kaszalot Bu Mały Książe maska krtaniowa metoda Mazgutowej metoda symultaniczno-sekwencyjna Mój Kraków muminki muzyka nadciśnienie płucne niedomykalność nagłośni O. Ziółek Ogród Doświadczeń ojcostwo Ojców oscylator otoczenie otolaryngologia Poznań Palmiarnia papeteria pasaż ukł. pokarmowego Paschy PEG PHmetria Pierwsza Komunia Św. piknik lotniczy pływanie po co nam 1% porażenie fałdu głosowego poród Poznań procesor mowy prolife przedszkole przepisy wielkanocne przepuklina przeponowa Radio Kraków refluks rehabilitacja rehabilitacja słuchowa rehabilitacja w wodzie rekolekcje respiratoroterapia rękodzieło rodzina rustykalnie rysunek sen/bezsenność słuchowisko spowiedź Stal Nowa Huta strata dziecka street art subkonto Sursum Corda szkoła szopka krakowska święty Mikołaj tata teatr terapia karmienia tort orzechowy tracheostomia turnus hipoterapeutyczny turnus logopedyczny turnus rehabilitacyjny Ulica 25 upał upcykling urodziny wakacje Wcielenie Wielkanoc Wielki Post wspomnienia zagęszczanie płynów zestaw niskopoziomowy zoo Zosia zwężenia tchawicy życzenia żywa szopka

05.05.2012

Zanurzeni w Jordanie pogody

 Nieumiarkowanie wiosna ma już w swojej naturze. To nie jest ascetyczna pora roku. Soki, pędy, barwy, zapachy, światło, poświaty, smaki a wszystko to naraz i na każdym kroku. Wszystkiego więcej niż  wystarczyłoby do zadowolenia wyposzczonego po zimie człowieka. Niedopatrzenie natury? Chyba nie. Raczej nasze niedostosowanie i zbytnia ostrożność w przeżywaniu radości, szczęścia, ŻYCIA i BYCIA:) Fajnie jest mieć dzieci, bo one jakoś  prostują w człowieku te nadmierne ostrożności. Jak się cieszą to zawsze bez umiaru. A jak ryczą to zawsze z przesadą. Ale ponieważ dziecko śmieje się średnio 300 razy dziennie (dorosły ok 15, buuu) to o jego przesadnych łzach można łatwiej zapomnieć:)
A majowe wariactwo spędziliśmy wśród jabłoni, na lodach i na Jurze przeżuwając kwaśnawe jeszcze truskawki. Hiszpańskie - to dlatego kwaśne. Z czekoladą smakowały lepiej niż bez niej:). Na Kleparzu mówią, że na nasze (słodkie) trzeba jeszcze poczekać jakieś dwa tygodnie. 





Wywiało nas do Karolkowej i Zosiowej babci.







Zosia dostała zadanie od babci: zerwać podbiał na syrop. A potem policzyć do 300.

Paniusia

I takie właśnie mam wspomnienie w dzieciństwa. Kiedy moja mama podlewała grządki i "robiła" tęczę. W  tym samym pakiecie wspomnień są ogórki z kolcami i zapach pomidorowych szypułek.






"Godzien jest robotnik swojej zapłaty"




Kozy na czerwonym szlaku.


Rekonstrukcja zamku "Bąkowiec".






To, co z "Bąkowca" zostało. Okolica (ju) rajska:)






Okiennik

Kościółek w Skarżycach

A potem zaczęło lać i trzeba było wiać!

zamieszkały z nami konwalie z matczynego-babcinego ogródka:)



2 komentarze:

Ania pisze...

super, znajome okolice, ale nie moge filmików zobaczyć (są prywatne)...

lobzovka pisze...

Dzięki Aniu. Zmieniłam ustawienie. Teraz idą?

Prześlij komentarz